Klisze Pamięci. Labirynty
Ośrodek rekolekcyjny

Święto Katedry św. Piotra Apostoła – refleksja

BYĆ ŚWIĘTYM, JAK ŚWIĘTY PIOTR

Święty Piotr, pierwszy Papież, męczennik, jeden z dwunastu Apostołów, jednym słowem ktoś wielki. Ale gdy wczytamy się w ewangelię, zobaczymy, że był też zwyczajnym człowiekiem, który grzeszył, popełniał błędy, wątpił, robił coś najpierw zanim pomyślał, wyrywał się niepytany. Przez świętego Piotra, Jezus mówi do każdego z nas.

Jak czytamy w ewangelii świętego Jana, Piotra przyprowadził do Jezusa jego brat Andrzej. Jezus nadał Szymonowi imię Kefas (Skała), to znaczy Piotr. Szymon pod wpływem spotkania z Jezusem stał się nowym człowiekiem, uwierzył Jezusowi, porzucił swoje dotychczasowe życie i poszedł za Nim. Jednak jego wiara została wiele razy wystawiona na próbę, np. podczas burzy na jeziorze, gdy Jezus kazał mu przyjść do siebie po wodzie, Piotr szedł „lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: <Panie , ratuj mnie!>” (Mt 14, 30). Innym razem, gdy Jezus zapowiadał swoją mękę i zmartwychwstanie, Piotr wziął Jezusa na bok i zaczął Go upominać, na to Jezus rzekł: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.” (Mt 16, 23).

Podczas ostatniej wieczerzy, gdy Jezus chciał umyć Piotrowi nogi, on stanowczo nie chciał mu na to pozwolić, ale gdy Jezus powiedział mu, że wtedy nie będzie miał z Nim udziału, rzekł Piotr:  „Panie, nie tylko nogi moje, ale i ręce, i głowę!”. „Powiedział do niego Jezus: <Wykąpany potrzebuje tylko nogi sobie umyć, bo cały jest czysty>”(J 13, 9). W ogrójcu miała miejsce kolejna „wpadka” Piotra. Gdy Jezus odszedł na górę, aby się modlić, nakazał uczniom, by czuwali i modlili się. „Potem wrócił i zastał ich śpiących. Rzekł do Piotra: <Szymonie, śpisz? Jednej godziny nie mogłeś czuwać?>”(Mk 14, 37). Dlaczego Jezus powiedział do Piotra: „Szymonie”? Piotr miał czuwać i modlić się a on spał, nie był posłuszny Słowom Jezusa i powrócił do swojego starego „ja”, do starego, grzesznego Szymona.

Innym razem, gdy wydawało mu się , że już tak bardzo kocha Jezusa, mówiąc: „Życie moje oddam za Ciebie” (J 13, 37), niedługo potem zaparł się Go trzy razy. Jednak nie zniechęcał się swoim grzechem, swoją słabością, podnosił się z każdego upadku i dalej szedł za Jezusem. I to właśnie różniło Piotra od Judasza. Czy wielkość popełnionego grzechu ma znaczenie? Czy zdrada Judasza jest większym grzechem niż zaparcie się Jezusa? Trudno wartościować, lecz nie o to chodzi. Piotr po grzechu gorzko zapłakał, żałował, uznał swój grzech, stanął w prawdzie przed sobą i przed Bogiem. Natomiast Judasz od początku planował zdradę i popełnił ją o wiele wcześniej w swoim sercu. Po zdradzie cały pogrążył się w grzechu i się już nie podniósł. A święty to grzesznik, który ciągle powstaje, tak jak święty Piotr. Jednak najbardziej rozczulająca scena moim zdaniem, miała miejsce, gdy Jezus przekazał Piotrowi władzę pasterską. Zapytał go trzy razy o miłość. „<Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?> Odpowiedział Mu: <Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham>. Rzekł do niego: <Paś baranki moje!>  I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: <Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?> Odparł Mu: <Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham>. Rzekł do niego: <Paś owce moje!>. Powiedział mu po raz trzeci: <Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?> Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: <Czy kochasz Mnie?> I rzekł do Niego: <Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham>.” W tym pięknym dialogu widać, jak Jezus powoli zniża się do Piotra. Najpierw pyta, czy miłuje Go więcej niż inni, potem czy miłuje, w końcu pyta: <Czy kochasz mnie?> Czasem mi się może wydawać, że Bóg zrobił dla mnie wszystko, a ja co na to? Wszystko co robię, jest zbyt małe, żeby się Jemu odwzajemnić, że  nie potrafię Go miłować tak jakbym chciała, i tak jak On na to zasługuje. Jednak Jezus pokazuje mi, że nie chce ode mnie jakiejś nadzwyczajnej miłości, chce tylko ta którą mam. Mam Go kochać jak najmocniej potrafię, nawet jeśli wydaje mi się to niewiele. On chce to moje niewiele. Każdy codzienny, najdrobniejszy czyn, wykonany z miłości, jest wielki w oczach Boga i przybliża do świętości.

ik
foto: Figura św. Piotra na katedrze (Bazylika Watykańska), wikipedia.org

.